Treść: Nie poznamy nigdy skali problemu, bo dane są niekompletne. Ja chcąc się zarejestrować dwukrotnie zostałem odesłany i zniechęcony do pomocy z poradni na Ludwikowskiej i polecono mi Długołękę. W długołęce prosiłem o godziny popołudniowe, to po półtora miesiąca, dostałem propozycję godziny 11.00. Może, gdybym był bezrobotny, to bym skorzystał. Jak poprosiłem jednak powtórnie o godziny popołudniowe to nikt się do mnie nie odezwał przez kolejne, dziś już dwa lata mojego niepicia. Jakbym nie poradził sobie z tym sam, to ani w swoim mieście ani nawet w województwie pomocy bym nie uzyskał. Nie chce myśleć ilu ludzi sobie nie poradziło i pije dalej. ile można czekać.