Treść: W pandemii zaczęły się kłopoty Kaczyńskiego z Gowinem, który odmówił poparcia dla wyborów kopertowych. Kaczyński ustąpił, ale jednocześnie wydał wyrok na Gowina, rolę Judasza powierzając Bielanowi. To właśnie Bielan na początku 2021 r. dokonał rozłamu w partii, który zakończył los Porozumienia, a Gowina zaprowadził na leczenie. Nagrodą był wymarzony powrót do PiS i mandat europosła. Tak jak ograł Gowina, tak ograł Hołownię. Był już wówczas na nowo w tandemie z Kamińskim o czym wiedział tylko Kaczyński. Kamiński od odejścia z PiS latami publicznie wyzywał prezesa. Ale na początku kampanii prezydenckiej po cichu przeprosił się z Bielanem i wspomagał PiS. Z opóźnieniem podążył tą samą gnojową ścieżką. Dziś Bielan ma kolejną misję w stylu żuczka gnojowniczka zablokować premierostwo Przemysława Czarnka. Działa z pełnym rozmachem dziennikarzom opowiada, że Czarnek pije i jest na niego cała szafa haków. Jest stronnikiem Morawieckiego, ale bez przesady nie będzie za niego ginął, bo osierociłby lukratywny mandat w Brukseli. Wrodzy Morawieckiemu maślarze twierdzą nawet, że Bielan opowiada Amerykanom, że Czarnek jest antysemitą. Czarnek ma wiele defektów, ale z punktu widzenia Bielana jeden zasadniczy będzie pierwszym premierem z nadania PiS, który nie będzie się go słuchał tak jak Marcinkiewicz, Kaczyński, Szydło i Morawiecki. A więc na pewno chla i jest antysemitą.