Treść: Jest wreszcie upragniony dekret. 95% katolików wierzących odetchnęło z ulgą. No i markety oleśnickie. Tłum wierzących ruszy (niczym na wędrowny różaniec ulicami miasta) do sklepów po kiełbasę, karkówkę, żeberka i udka na grila. Pożre się, pochleje i w ramach pokuty jakiś paciorek odmówi.