Treść: @ gosia: Niewątpliwie jest to problem dzieci i ich rodziców, ale głównie jest to problem zwierząt, to ich ból i strach jest ceną ludzkiej niefrasobliwosci i nieodpowiedzialności za los zwierzaków. Miło się pocieszyć przez chwlę widokiem pchatego zwierzaczka? Miło, ale potrzebna jest głębsza refleksja nad dobrostanem tych zwierząt. Potrzebna mądra i fachowa opieka, może konsultacje z Uniwersytetem Przyrodnicym. Trzeba popatrzeć na problem szerzej, nie przez pryzmat swoich emocji.