Treść: W Goszczu prawie nikt nie przestrzega ograniczenia prędkości do 40 km/h i to jest głównym powodem wypadków,szczególnie na legendarnym już zakręcie przy pałacu.
Od strony twardogóry ,pomimo znaków z ograniczeniami,większość kierowców wpada tak ,jakby jechali po autostradzie.
Policja również bywa tu bardzo rzadko.
Choć to droga wojewódzka,to lokalne władze gminne nic z tym nie robią bo mają ważniejsze tematy takie jak lansowanie pałacu i twardogórskich inwestycji.
A przy dobrej woli i chęci z ich strony można by ten ruch spowolnić.
Czy naprawdę musi dojść do tragedii żeby zrobiono z tym porządek???