Treść: Manifest Wyboru i Solidarności
Nasze ciała to nie są fabryki dla państwa,
Nie jesteśmy rubryką w ustawach i kłamstwach.
Gdy system zawodzi, gdy państwo się chroni,
Głos kobiet wykluczonych niech dzisiaj zadzwoni.
Aborcja to temat, co dzieli na klasy,
Bogata ma wybór, biedna ? ciężkie czasy.
Gdy brakuje żłobka, gdy czynsz nas przygniata,
Przymusowe rodzenie to przemoc dla świata.
Chcemy godnego życia, nie tylko przeżycia,
Prawa do decyzji, bez wstydu i krycia.
Prawdziwa lewica to dłoń wyciągnięta,
By każda z nas była wolna, nie zamknięta.
Niech medycyna służy, a nie tylko karze,
Niech znikną z ambon surowi sędziowie-lekarze.
Edukacja, wsparcie, dostępna pigułka,
To nasza wspólna, społeczna usługa.
Solidarność jest kobietą, gdy idzie o brzuchy,
Nie uciszą nas krzykiem żadne państwowe duchy.
Moje ciało ? mój wybór, lecz w tle sprawiedliwość,
By każda z nas miała życiową cierpliwość.
Walczymy o świat, gdzie macierzyństwo to chęć,
A nie ekonomiczna, brutalna wręcz pięć.
Za wolność, za zdrowie, za byt bez lęku,
Trzymamy się mocno, ramię w ramię, za rękę.