Treść: W cieniu wieżowców, gdzie beton się wznosi,
Nikt o przysługę dwa razy nie prosi.
Choć klatka ciasna i ściany są cienkie,
Tu przyjaźń podaje pomocną rękę.
Gdy wiertarka huczy lub braknie cukru,
Sąsiad zapuka, oszczędzi ci trudu.
Klucze przypilnuje, gdy wyjedziesz w góry,
Rozpędzi nad domem najcięższe chmury.
Wieczorem na ławce, pod blokiem, na dole,
Dzielimy się życiem, siedząc w zespole.
Wspólne grillowanie, rozmowy do rana,
Tu każda bolączka jest dobrze znana.
Nie trzeba pałaców ani wielkich bram,
Gdy w bloku obok przyjaciela mam.
To prosta lojalność, sąsiedzka duma,
Bo tutaj nas łączy wspólna komuna.