Treść: Tytuł: Zanim zgasną światła w Twoich oczach
(Zwrotka 1)
W kącikach Twoich ust zastygł dawny śmiech,
Dziś tylko cisza puka do naszych drzwi.
W Twoich oczach widzę smutek, głęboki jak grzech,
I ocean łez, co nie chce już schnąć, lecz tli.
Miłość była nam słońcem, co miało nie spać,
A teraz jest cieniem, co kładzie się w poprzek nas.
(Refren)
Smutne oczy, w których zgasł cały świat,
Szukają nadziei w popiele minionych lat.
Rozpacz jak pętla zaciska się wokół słów,
Lecz serce szeptem prosi: ?Pokochaj mnie znów?.
Pomiędzy końcem a nowym świtem,
Nadzieja jest tylko kruchym prześwitem.
(Zwrotka 2)
Znam każdą linię na Twojej zmęczonej twarzy,
Każdy unik spojrzenia, gdy pytam o jutro.
Rozpacz to bagaż, który nam się przydarzył,
Gdy wiatr nam odebrał to, co było najczystsze i nutro.
Lecz w tym mroku wciąż widzę ten mały płomień,
To miłość, co nie chce odejść w zapomnienie.
(Mostek)
Nawet jeśli niebo spadnie nam na głowy,
I każdy oddech będzie walką o przetrwanie.
Zbuduję dla nas most, zupełnie nowy,
By rozpacz zamienić w ciche trwanie.
Popatrz na mnie jeszcze ten jeden raz,
Zanim zupełnie zatrzyma się czas.
(Refren)
Smutne oczy, w których zgasł cały świat,
Szukają nadziei w popiele minionych lat.
Rozpacz jak pętla zaciska się wokół słów,
Lecz serce szeptem prosi: ?Pokochaj mnie znów?.
Pomiędzy końcem a nowym świtem,
Nadzieja jest tylko kruchym prześwitem.
(Outro)
Smutne oczy...
Jeszcze jest czas...
Nadzieja w nas...
Choć rozpacz trwa...