Treść: (Refren)
Hej, sołtysie, sołtysie z naszych Sokołowic,
Ty musisz tu wszystkim na czas odpowiedzieć!
Choć życie na wsi to twarda robota,
U Ciebie w kieszeni zawsze lśni szczera cnota!
Dziura w asfalcie, czy płot się przewraca,
Dla sołtysa to jest codzienna praca!
(Zwrotka 1)
Z samego rana, gdy kur zapieje,
Sołtys już patrzy, co się w gminie dzieje.
Telefon dzwoni: ?Panie, wody nie ma!?,
A on z uśmiechem: ?To nie jest ściema!?.
Biega od rana, od płotu do płotu,
Mało ma spania, a dużo kłopotu.
Ale gdy wieczór nad wioską zapadnie,
Nasz sołtys zawsze wygląda ładnie!
(Refren)
Hej, sołtysie, sołtysie z naszych Sokołowic,
Ty musisz tu wszystkim na czas odpowiedzieć!
Choć życie na wsi to twarda robota,
U Ciebie w kieszeni zawsze lśni szczera cnota!
Dziura w asfalcie, czy płot się przewraca,
Dla sołtysa to jest codzienna praca!
(Zwrotka 2)
Traktor na drodze, znowu korki małe,
Sołtys załatwi fundusze wspaniałe!
Trudne to życie, w błocie po kolana,
Lecz Sokołowice kocha od rana.
Gdy do świetlicy zwoła zebranie,
Każdy dostanie kawę i śniadanie.
Bo choć na roli ciężko się żyje,
Z takim sołtysem serce mocniej bije!