Treść: Aby dojść do dworca PKP przy poradach deszczu trzeba mieć gumowce. Aby dojechać od strony Ludwikowskiej trzeba stać w korkach. Brak informacji o miejscach parkingowych na zapleczu. Gdzie domniemany klient kancelarii adwokackiej, biura rachunkowego , biura turystycznego ma zaparkować auto ? Ma krążyć kilkadziesiąt minut wokół sądu, starostwa powiatowego , policji czy przychodni zdrowia ? Cena dwa razy wyższa niż za lokal w rynku.