Treść: Na miejscu pani Katarzyny z Sosnowca (tej od sześciomiesięcznej Madzi, sprawa z 2012 r.) złożyłabym odwołanie od wyroku nakazującego mi odsiadkę. Bo niby dlaczego pani Katarzyna za swój czyn poszła siedzieć, a pani Anita, która również pozbyła się niechcianego dziecka, tylko w inny sposób, chodzi sobie wolno i udziela wywiadów? Coś tu mocno nie gra. To jest po prostu niesprawiedliwe.