Treść: Dziś mamy do czynienia z mieszczaństwem tryumfującym, które już ?zgromadziło materialne dostatki?, z tym filisterstwem pewnym siebie, cynicznym, sytym, w którym nadmierna tusza zabiła wszystkie żywsze popędy, albo ze sferą łowców, chciwych łupu a głodnych, którzy poza kąskiem ?chleba powszedniego? niczego nie widzą i widzieć nie chcą. Uczucia, ideały - towar taki nie ma pokupu na tym targowisku. Wszelkie tego rodzaju ?hece? naruszają spokój tak pożądany do trawienia, ponawianie się ich jest więc ?godnym zastanowienia? i ?niepokojącym symptomem? dla zrezygnowanej rzeszy i nie tylko dla niej, ale i dla tych publicystów, którzy w tej apatii bezwładnej, w tej drzemce bez troski o jutro, widzą objawy pocieszającego wytrzeźwienia.