Treść: Artykuł jest niestety bardzo słaby pod względem merytorycznym i wprowadza czytelników w błąd, co przy takiej tematyce jest szczególnie niepokojące. Równie rozczarowujący jest poziom części komentarzy ? zamiast rzeczowej dyskusji mamy raczej festyn opinii bez pokrycia.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że na przestrzeni lat obniżyły się standardy wśród osób związanych z tematem. Może warto zastanowić się nad polityką zatrudnienia i poziomem wynagrodzeń, bo jakość kadry zwykle nie bierze się z przypadku. Kiedyś, aby pracować w GKN, trzeba było przejść testy i posiadać odpowiednie wykształcenie. Efektem był wyższy poziom zarówno pracy, jak i dyskusji wokół niej.
Jak mawiał dawny dyrektor: ?Ryba psuje się od głowy?. Trudno nie odnieść wrażenia, że dziś problem nie kończy się na pojedynczych komentarzach, lecz ma charakter systemowy.
Najbardziej przykre jest to, że pracuję w zakładzie, którego poziomu zaczynam się wstydzić - zwłaszcza gdy rodzina i znajomi czytają te komentarze i utożsamiają je z miejscem, w którym jestem zatrudniony.