Treść: Do @wyjątkowa szczęśliwa matka. Zgadzam się z Tobą. W Polsce żadna władza nie szanuje czasu mieszkańców Polski. Podobny przykład masz na skrzyżowaniu Wojska Polskiego - Spacerowa czy Wojska Polskiego Klonowa. Jedziesz od strony Spalic w kierunku na Wrocław. Ze spacerowej nic nie wyjeżdża. Nie możesz jechać ani na wprost ani skręcić w kierunku pl. Staszica i Matejki. Policz ile dziennie godzin kierowcy spędzają na tym kierunku. Ile to etatów i ile spalin przy obrocie silnika 500-1000 obrotów na minute. To też pyłki Pm 2,5 i pozostałe. To samo na wjeździe od strony Wrocławia. Gdyby nie ustępstwo na rzecz spacerowej można by wjeżdżać do KOleśnicy lub w kierunku na Spalice. To samo z Klonową. Zmieniły się przepisy. A drogowcy nadal żyją w poprzedniej epoce. Można zlikwidować całkowicie przejście na światłach albo je pozostawić a przepisy KD wymuszą udzielenie pierwszeństwa pieszemu a puste przejście nie będzie blokowało wyjazdu i wjazdu na Klonową. Ja na prom mam około 750 km. W tym na północy przejazd przez kilka miast które z oczywistych względów nie mają obwodnic. Czasami przejeżdżam owe 750 km ani razu nie stając na światłach. na skrzyżowaniach na wszystkich kierunkach jest czerwone światło. Jeśli nie przekraczasz prędkości to zielone światło włącza się dla pierwszego zbliżającego się auta. Jak jadę to sprawdzam na prawo i lewo czy coś nie podjeżdża. Jeśli nie podjeżdża to nie hamuję tylko wiem , że mi da zielone. Ba w Ovik są skrzyżowania gdzie jak zjeżdżam z E4 do centrum to zlicza na lewym pasie auta. Gdy stoję sam zielone jest bardzo krótko. Gdy jest nas więcej to od razu przepuszcza wszystkie. Gdy nie ma nikogo nikogo na E4 nie blokuje. I za to Szwedów cenię.