Treść: Profesor Antoni Cieszyński też zbyt długo nie mieszkał w Oleśnicy od chwili narodzin. Ja rozumiem, Polak więc upamiętniony bez uprzedzeń. Ale może warto pamiętać, że przejęliśmy Oels wraz z historia ludzi, którzy tu mieszkali i korona z głowy nikomu nie spadnie, jak na budynku umieścimy stosowną tablicę. W ten sposób wzrasta atrakcyjność turystyczna miasta. A tak na marginesie to kolory na elewacji tego budynku są dalece niestosowne. Kto to zatwierdził? Miejski architekt?