Treść: Do Rynek 8, rzeczywiście w opisanej sytuacji najważniejszy jest człowiek. Zresztą jak w wielu innych. Niestety każdy kto ma trochę wiedzy o funkcjonowaniu sieci wodociągowej to wie, że niskie temperatury a w zasadzie naprzemiennie skoki temperatury i ruch gruntu ma duży wpływ na awaryjność starych sieci które wykonane są ze sztywnych materiałów(stał lub żeliwo). Dodatkowo są to już sieci dość zniszczone czasem. To tyle co do przyczyn. A zarządzanie ciągłością dostawy to już właśnie taką sytuacja kiedy awaria jest w nocy lub dzień wolny. Zawsze to jest ocena konkretnej sytuacji i skutków opóźnienia w usunięciu awarii. Dlatego usuwaliśmy w niedzielę. I dlatego czekaliśmy do popołudnia żeby mieszkańcy najmniej odczuli. I nie sami pracownicy tam byli. Ja też byłem, choć w sumie ktoś powie że nie musiałem. Może I tak. A znajdą się również tacy którzy powiedzą że powinienem caly dzień tam stać. Nie mniej pracownicy ZGK znają moje podejście. I oni wiedzą najlepiej jak jest. Pozdrawiam