Treść: Trudno zgodzić się z nazywaniem ciągu betonowych donic ?zieloną aleją?. To raczej zabieg wizerunkowy niż realne działanie na rzecz zieleni. Rośliny zamknięte w donicach, ustawionych na rozgrzanym chodniku, nie poprawiają znacząco jakości powietrza, nie dają cienia i nie rozwiązują problemu przegrzewania miasta. Zamiast trwałej, systemowej zieleni otrzymujemy tymczasową dekorację, która dobrze wygląda na zdjęciu, ale niewiele wnosi do przestrzeni miejskiej. Jeśli mówimy o zielonej alei, powinniśmy mówić o drzewach i roślinach sadzonych w gruncie ? o rozwiązaniach, które służą mieszkańcom przez lata, a nie o kosmetycznych dodatkach do betonu.