Treść: Drogi Profesorze z tymi prowokacjami to może jednak radziłbym ostrożnie. Na przykład kiedyś, w jednej fabryce, oddział ZOMO zgłosił się na ochotnika do uprzątnięcia sali na sesję. I też wszyscy krzyczeli : prowokacja,prowokacja!! A oni przyszli, poustawiali krzesła, posprzątali i ... poszli. także radziłbym jednak, ostrożnie...