Treść: Chyba nie ma nic bardziej frustrującego żeby zaistnieć, dla nic nie znaczącego gościa w jakimś śmiesznym projekcie o nazwie "nowa nadzieja" jak wymyślanie pomysłów czym tu zabłysnąć. Więc łapie się odgrzewanych kotletów i sloganów o przejęciu zamku przez miasto. Jakby to było tak opłacalne dla naszego miasta i realnie by wpłynęło na promocję Oleśnicy to dawno by się tak zadziało. Zamek przy obecnej strukturze świetnie sobie radzi z utrzymaniem i realizacją bieżących napraw i remontów związanych z tak dużym przedsięwzięciem, a także z promocją naszego miasta. Tak że doradzałbym poszukania jakichś innych, w dodatku własnych pomysłów na wzbudzanie "nowej nadziei" ;)