Treść: Do Kowalski. Co to za stwierdzenie że nikt nie każe? Czy ja jako gość mam decydować za solenizanta gdzie chce wyprawić imprezę?Zaprosili no to poszedł bo chciał, co ci do tego jedna czy dwie osoby kupiły sobie setkę wypiły, przyszły wielki problem.Wystatczy aby lokal grzecznie zwrócił uwagę żeby nie przynosić alkoholu do lokalu. Do "tak myślę" jak biuro zaprasza na wycieczkę i darmowy obiad to nie ma prawa zmuszać mnie do zakupu koców 10x droższych. Tu były urodziny czy coś tam, a nie obowiązek zakupu alkoholu. No chyba że przed przyjęciem podpisano umowę ze zakaz rzuciła własnych gum, zakaz wyjścia w trakcie itd