Treść: Do @Mirek, do @Marta z Bazin. Z waszego wpisu wynika, że jesteście albo centusiami , sknerami albo tanimi cwaniakami. Na imprezę czy do pubu, restauracji idzie się w konkretnym celu. I korzysta na miejscu ze świadczonych tam usług. Takie są warunki świadczonych tam usług. Inaczej jest w sklepie. Kupuje się tam alkohol ale nie można go spożywać na miejscu lub w miejscu nazywanym ogólnie publicznym. A ktoś tanio chce spędzić czas trzymając butelkę z alkoholem pod stolikiem czy między nogami. Lub wychodząc do WC aby tam ukradkiem się ?dowartościować?. Powszechnie wiadomym jest, że alkohol w pubach czy restauracjach jest kilka razy droższy niż w handlu detalicznym. Przecież nikt wam nie każe chodzić po pubach czy restauracjach gdzie alkohol jest dla was za drogi. Można zorganizować sobie taką imprezę na zewnątrz w formie grilla czy ogniska. A tak mając kompleksy chcecie sobie biesiadować na koszt restauratora który musi policzyć koszt miejsca, ogrzania i wystroju lokalu. Ja z tym nie mam problemu. W knajpie korzystam z menu a jak nie idę do knajpy to piję lub spożywam posiłek w inny sposób.