Treść: Mirek ma rację. Co to za zabranianie komuś ile ktoś ma wypić? To że wypije gdzie indziej to od razu okradanie? Oczywiste jest to żeby nie pili małpek lub innego alko w lokalu jeśli lokal na to zezwala. Ale niech nie zabrania komuś że wyjdzie do auta i tam sie nawodni. Niech włącza myślenie i też niech pomyślą że jest początek miesiąca i nie wszystkim się przelewa, niej sputnik sobie wyobrazić że niektórzy wypłatę mają dopiero dzisiaj! Dlatego nie chcieli o suchym pysku siedzieć na imprezie. Kolejnym kasa uderza do głowy.