Treść: Podstawowa zasada chroń własne życie, patrzę czy mi się nic nie stanie. Wina kierowcy bezsporna, zdrowy człowiek długo będzie dochodził do zdrowia, kiedyś było hasło zatrzymaj się i żyj. Po co egzekwować swoje pierwszeństwo i potem wylądować w szpitalu. Wnioski dla mnie z tego artykułu: nie wchodźmy pod samochód, kierowca ma szeroki zakres obserwacji również z tyłu, może być rozkojarzony i patrzeć w inną stronę i wtedy wchodzącego pieszego po prostu uderzy, lepiej jest się zatrzymać pomóc szczęściu i żyć.