Treść: Wiki - no cóż, tam kierowcy potrafią zwolnić do 40 km/h gdzie powinni mieć do 90 km/h. Oznakowanie poziome jasno mówi o pasie rozpędowym, czyli wyrównującym dopuszczalną prędkość. Niestety jełopy drogowe traktują ten manewr jak wyzwanie, jakieś magiczne dopuszczenie do jazdy drogą na wprost. Też tam omijam idiotów z prawej strony. No a w temacie to misiaki suszyły kiedyś w Smardzowice i było czasowe przepisowe jechanie, ale od kilku lat kto co komu zabroni? Z 100 wyhamowują do 80. No niestety mandaty trzeba wypisywać, a to może być wyzwaniem i przepracowanie. Masakra.