Treść: Chcąc przetestować poszłam na przystanek przy Centrali Nasiennej na autobus 15:37 w kierunku Piszkawy, żeby pójść na spacer do lasu i wrócić z Krzeczyna o 17:13. O 15:38 przystanek minął autobus linii G8 do Smardzowa, jechał objazdem zamiast przez Wiejską. Nie byłam pewna czy to nie był G7 na który przyszłam ale się nie zatrzymał i chciałam zadzwonić pod jakiś nr informacyjny. Na przystanku jest podany tylko rozkład miejskiej linii 11 i nr telefonu do DLA. W internecie znalazłam nr do Polbusa ale nikt tam nie odpowiadał. Inny pasażer zadzwonił pod drugi numer do urzędu gminy ale niczego konkretnego się nie dowiedział. Postałam jeszcze 8 minut i postanowiłam wrócić do domu. W międzyczasie minęły mnie dosłownie setki samochodów, praktycznie każdy przekraczający dozwoloną prędkość. Do przystanku nie ma przejścia dla pieszych, można ewentualnie iść poboczem od przejścia przy ?tanim domu? ale z uwagi na olbrzymi ruch nie jest to bezpieczne. Po przejściu 100m i jak już udało mi się przejść na drugą stronę ulicy minął mnie opóźniony 10 min autobus którym miałam jechać. Zatem nici z dotlenienia w lesie, za to wchłonęłam mnóstwo spalin i kurzu stojąc tam w sumie przez 15 minut. Zatem jeszcze spooooooro pracy trzeba włożyć żeby ten transport był proludzki.