Treść: Do ateista, zw-kowalski: trzeba było przyjść pod bibliotekę oleśnicką z megafonem i dołączyć do 3 opozycjonistek. Byłbyś czwarty. Albo dołączyć się do dyskusji po projekcji filmu, jeśli uważasz, że masz coś do przekazania światu. Pomstowanie na oponentów zza klawiaturki jest niebywale słabe. PS I odpuść już wątek pani Anity. Nie chciała niepełnosprawnego dziecka, mogła je zostawić u prof. Sieroszewskiego w Łodzi, co jej proponowano. Ale wybrała jak wybrała. Są matki które dla ratowania dziecka zrobią wszystko, nawet kosztem siebie, doczekaliśmy się i pani Anity, która jest odwrotnością takiej postawy. Biedny ten chlopiec Felek, miał gigantycznego pecha, raz, że zachorował, dwa że trafił na taką rodzinę, bo jak domyślam się nie chciał go również ojciec.