Treść: @ateista, ateistyczny oszołomie. Problem polega na tym, że to co właśnie tu opisujesz, że niby Gizela dokonuje aktu "miłosierdzia bożego" uwalniając dziecko od cierpienia z powodu choroby, jest czynem zabronionym opisanym w k. k. Prawa boskie czy natury mnie nie interesują. Amen.