Treść: Najbardziej uderza w tej sprawie nie samo oskarżenie księdza, ale reakcja kurii. Zamiast jasno potępić groźby, znieważanie i język nienawiści ? czyli rzeczy sprzeczne z Dekalogiem i Ewangelią ? słyszymy narrację o ?walce z Kościołem?. Prawo działa tu wobec konkretnych słów i czynów, nie wobec sutanny. Gdyby zrobił to zwykły obywatel, nikt nie mówiłby o prześladowaniu. Kościół traci wiarygodność wtedy, gdy broni instytucji zamiast elementarnych zasad moralnych, na które sam się powołuje.