Treść: No i czemu Katolstwo tak się ciska?
Coś nadzwyczajnego się wydarzyło?
Obywatel w koloratce odpowie za swoje postępowanie przed sądem tak jak każdy inny obywatel.
Sąd zdecyduje o tym czy obywatel w koloratce popełnił przestępstwo.
Katolstwo nie obawia się chyba sprawiedliwości?