Treść: @Hannibal Smith a we Wrocławiu na Długiej (byłem raz, 2 lata temu ze znajomym) to nawet nie pytali o adres czy nazwisko ani nie ważyli tych śmieci tylko sprawdzili czy na pewno jest to co zadeklarowane, wrzucamy i dziękuję, do widzenia :) Artykuł pisze, że w Oleśnicy przyjmują rzekomo elektrośmieci, a jak chciałem jakiś czas temu wyrzucić kilka elektronicznych gratów to mi nie przyjęli i wrzuciłem do kosza na elektrośmieci w biedronce. Nawet na zużyte baterie pan patrzył niezadowolony "bo on nie ma na nie pojemnika", ale ostatenicznie jak sie zapytałem "to co wy tu kur... przyjmujecie?" przyjął pod warunkiem, że zostawię je razem z kartonikiem w którym je przywiozłem. Żenada.....