Treść: Do @G. Trudno się z Tobą nie zgodzić. Miło, że piszesz "to jest Polska". Gdybym to ja napisał od razu byłbym uciekinierem, ruską onucą itp itd. Ja z Gdańska do Oleśnicy mam do przejechania około 440 km. Nie jadę autostradą na Łódź i do Oleśnicy. Po drodze mam kilka miejsc gdzie się zatrzymuję. I przez ten jeden odcinek 440 km widzę więcej wykroczeń niż w Szwecji przez kilka miesięcy. Trochę wcześniej miałem takiego busa który jak zobaczył górkę to dostawał zadyszki. I czasami mając kilka aut za sobą zjeżdżałem na pobocze aby nie blokować drogi. I większość Szwedów nie miała zamiaru mnie wyprzedzać. Co najwyżej zestaw poczty, Schenker, DHL gdzie mają wyżyłowane trasy. A na wjeździe do Wrocławia w okolicach Korony jadę 10 km więcej. Przede mną inny kierowca. Nie lubię jechać na tzw zderzak. I zawsze znajdzie się jakiś raptus który światłami próbuje mnie zobligować do zwiększenia prędkości. Więc udaję , że przyspieszam i zaraz hamuję rozsądnie ale nie gwałtownie choć mam hak do prędkości ze znaków. I patrzę w lusterko jak raptus w oczach ma "śmierć". Jak na światłach ma jakieś ale to mu dziękuję, że światłami dał mi znać , że jadę za szybko i mogę sobie zrobić krzywdę. Raptus sobie odpuszcza.