Treść: Ul. Przemysłowa to jeden wielki tor łyżwiarski. Chodnik i jezdnia jak szklanka, zero piaskarek, zero służb. A ludzie z pociągu dotrzeć do domu czy samochodu jakoś przecież muszą. Chyba, że dotrą najpierw na SOR, z połamaną nogą czy ręką.