Treść: No nie, to jednak jest państwo z dykty. Osoba, która uśmierciła noworodka na chwilę przed porodem, chodzi sobie wolno, a państwo ściga gościa, który nagłośnił tą makabrę i na chwilę zamknął sprawczynię w gabinecie. Czy to jest jakiś żart?????