Treść: Oj tam. Sprzedawcy alkoholi wpłacają pewną kwotę do miasta na fundusz przeciwdziałania alkoholizmowi. I z tego funduszu miasto wybudowało plac zabaw. Zapytany o to bronś odpowiedział, że przecież na tym placu mogą się bawić dzieci z rodzin mających problem z nadużywaniem alkoholu. tak jakby na innych placach zabaw był zakaz ich wstępu. A wy się czepiacie biednego ziobro o jakieś 150 mln. PS. Sorry za sarkazm.