Treść: Do @knur. Jak na wieprza przystało rozmijasz się z prawdą. Od samego początku byłem przeciwko zatrudnianiu w biurze przez Oleśnicę dwóch urzędników na pełnym etacie przy opłaceniu przez wojewodę tylko 2 urzędników po 1/4 etatu. Koszty to dwa etaty Oleśnica i pół etatu wojewoda. Nie miałem nic przeciwko temu aby nieodpłatnie oddać lokal na ten cel skoro ZBK nie radzi sobie z jego zagospodarowaniem. Teraz cytuję za sekcją propagandy "...pierwsi oleśniczanie (i nie tylko) odebrali..." . Teraz trochę arytmetyki. Przy obecnym tempie rocznie biuro paszportowe będzie obsługiwało około 12500 klientów. W dwa lata obsłuży mieszkańców Oleśnicy. W trzy lata przy uwzględnieniu, że każdy mieszkaniec KOleśnicy wymienia paszport raz na 10 lat co nie jest prawdą. Więc przez 7-8 lat KOleśnica będzie ponosiła duże koszty wydawania paszportów dla mieszkańców okolicznych wsi i miasteczek. Głupotą miasta było, że do ponoszenia kosztów nie zaprosiła wójta Kasinę i innych. Jako kupiec nie wyobrażam sobie abym ja ponosił koszty lokalu i uposażenia sprzedawców innych kupców. To byłaby skrajna głupota i rozrzutność. W ten sposób horbacz maskuje brud i syf w mieście, brak przychodni zdrowia na miarę XXI wieku czy dziury na ulicach i chodnikach. O czym to przede wszystkim wy piszecie.