Treść: jak się dojeżdża 120 km/h do ostatniego pachołka, to reszta jest przewidywalna, niestety często dla innych kierowców niż ci szybcy, wściekli i debilni. Że te przy remontach nie można prostego fotoradaru postawić. W UK radarów było na autostradzie jak mrówków i jechało sie dobrze. Do tego wszechobecne tablice "Jedziesz już 2 godz? Zrób pauzę" a wraz z nimi porządne miejsca obsługi podróżnych w rozsądnych odstępach.