Treść: Do @SARBINÓW. Zgadzam się z Tobą. Trzeba tylko chcieć. Takiemu finkowi więcej czasu zajmuje pisanie opini prawnej do Rady Miasta niż podniesienie słuchawki i przedzwonienie do gościa który zostawił auto z reklamą na kilka lat. Lub wysłanie mu konkretnego pisma. Proponowałem radzie ograniczenie czasu parkowania aby mieć podstawę prawną do usunięcia takich porzuconych czy niechcianych aut. Masz przykład Skłodowskiej. Publiczny parking a praktycznie prywatny komis osób handlujących autami. Z tego co mi mówił agent ubezpieczeniowy to kilku policjantów zajmuje się sprowadzaniem aut. Ale też dużo zależy od samych mieszkańców. Sprawdź ile osób na piśmie zgłosiły miastu zagrożenie tym WKu czy starym młynem na Młynarskiej. Policja w Oleśnicy zaczyna reagować dopiero po kilku miesiącach od doręczenia im przeze mnie i za pośrednictwem UM Oleśnicy aut które moim subiektywnym zdaniem parkują na pasach zieleni i trawnikach. Gdyby takich osób jak ja było więcej to musieliby się ogarnąć.