Treść: Popieram wniosek radnego Płaczkowskiego, o ograniczenie (zakazie) sprzedaży alkoholu w sklepach spożywczych z alkoholem, czy pubach, bo nie jest to - "ograniczeniem wolności", ( dziadek pił, tata pił to i ja też będę pił) - jak to się niektórzy wypowiadają zapominając o głowie - pij z "głową", A stacje paliwowe (CPN), nie zbankrutują?..Nastąpi wstępny porządek w miejscach publicznych w Oleśnicy, mieszkańcy będą mieli cenny spokój po godz.22 do 6-ej rano..?..Zawsze "wyjce" będą wyć, przeciwni zakazowi. Powinni też wnieść zakaz sprzedaży tzw."małpek", którymi zaśmiecana jest cała Oleśnica...Spragnieni alkoholu mają możliwość wypicia - nie spicia się??... w restauracjach, można też to zrobić spokojnie w domu - po pracy. Co do tzw. "melin"- nie widzę zagrożenia, z usług ich zawsze korzystali - "zaufani klienci", a "babcie" I "dziadkowie" dorabiali sobie do nędznych emerytur i rent w czasach PRL-u