Treść: Osoby rzucające sie agresywnie, komentujące w sposób " AAA CHCĄ NAM ZABRAC WOLNOŚĆ! JAK TO PO PRACY NIE MOGE ISC PO PIWO JEDNO CZY DWA"
Ogarnijcie sie serio, kupcie sobie trzy 4-paki i schowajcie do szafy w domu i pijcie sobie to jedno piwko po pracy. Kto wam broni?
Zakaz ten ma na celu ograniczenie pijaństwa w miejscach publicznych, osoby ktore są juz nawalone, wypiły wszystko co miały juz więcej nie kupią a tak głupio siedzieć o suchym pysku na ławce pod blokiem nie? Poza tym jak libacje trwają w najlepsze np. na Pl. Zwycięstwa w losowy dzien tygodnia do 3 w nocy to ciezko sie położyć spać i wstać na pierwszą zmianę do pracy. To wlasnie w takich momentach ten zakaz ma działać.
Jak sklepy zamknęli w niedzielę to jakos teraz nie ma widzę protestów ze nie da sie zrobic zakupów ze wszystko zamknięte. Ludzie sie przyzyczajają do zmian i tyle.