Treść: Nie da się przewidzieć gdzie i kiedy drzewo upadnie.Podam przykład z mojego podwórka.Nagle słyszę potężny huk i odgłos głuchy wyglądam za okno a tam na trawniku naprzeciwko Czerwonych Koszar jak gdyby nic leży drzewo.Ekapedientka z Grzesia wyjrzała i jak zobaczyła ,że nie ma zniszczeń wróciła do pracy.