Treść: Kiedyś zadzwoniłem od sołtysa po pogotowie, bo tatuś mój zaniemógł po domowych przetworach alkoholowych. Nie dość żeśmy czekali 3 godziny, to jeszcze jak przyjechali to pijany kierowca potrącił braciszka mojego 12 Zdzisia, a tatuś i tak umarł.