Treść: Emeryt-głupku. Pies nie był w miejscu publicznym, tylko w polu na drodze dojazdowej,a facet który go przejechał siedział w samochodzie. Jak miał się czuć zagrożony,kretynie. Pomieścisz w tej swojej pustej głowie,że dla właścicieli psa to jest nieszczęście. To,że jesteś głupkowatym trollem,to jeszcze cię nie zwalnia od odrobiny szacunku dla nieszczęścia tych ludzi.