Treść: Do @do wypowiedzi.... Fachowcy określili, że profesor Sieroszewski nie mógł odebrać porodu bez połamania płodu. To właśnie zaniechania wcześniejszych lekarzy spowodowały, że miał już połamane i źle zrośnięte kończyny, miał już połamane kości czaszki. A przekrój jego kości to praktycznie ser szwajcarski. No chyba, że taki płód potrzebny był do eksperymentów medycznych. Tam gdzie religia przejmuje władzę nad umysłem tam nie ma miejsca na rozsądek. Amen.