Treść: Prof. Sieroszewski uważał, że to dziecko mogło żyć, i chciał się nim zaopiekować. Jak coś piszesz na forum, to sprawdź najpierw fakty. Uważasz się za mądrzejszego od profesora medycyny, że kwestionujesz jego kompetencje? Mamusia Anita z tatusiem mogli zostawić Felka bez żadnych zobowiązań w Centrum w Łodzi, zamknąć za sobą drzwi kliniki, odjechać stamtąd z piskiem opon i wrócić do swojego normalnego życia. Ale mamusia Anita z niezrozumiałych dla normalnego człowieka powodów przekazała dziecko do uśmiercenia w Oleśnicy. Feluś miał straszliwego pecha, po pierwsze że zachorował a po drugie, że trafił na takich rodziców. Biedne dziecko.