Treść: My jednak żyjemy w państwie z dykty. Istnieje orzecznictwo Sądu Najwyższego, że aborcja na dziecku zdolnym do przeżycia poza organizmem matki to morderstwo. A Jagielska chodzi sobie do pracy jakby nic się nie stało i uważa samą siebie za źródło prawa... Miejmy nadzieję, że Prokuratura nie okaże się z dykty