Treść: Do @Chiquita. Masz typowo wyznaniowe urojenia. Ci fachowcy tak prowadzili ciążę, że płód miał połamane kończyny źle zrośnięte. Do tego kości czaszki były już połamane. Serce nie mieściło się w klatce piersiowej. Kości przypominały sito. Nie było szansy na wyciągnięcie płodu nie powodując kolejnych złamań. Aby wyciągnąć płód kobietę trzeba było dosłownie wypatroszyć do splotu słonecznego. Ale wyznawcy pewnej wiary chcieli wcielić biblijne " w bólu rodzić będziesz ". Nic poza tym. Poza tym tak , rzekomo, chciał sam bóg.