Treść: Jeszcze jedna sprawa. Ktos na fb napisał do pro life o dziecku które było podobne do Felka jeśli chodzi o chorobę.
Madzia Sulka, ciężka lamliwosc kosci, połamana od 19tc na usg, ale Madzi rodzice chcieli żeby żyła ( nie zgodzili sie na aborcje która w ich przypadku nie budziła takich kontrowersji z uwagi na wiek plodu i była w tamtym czasie legalna bo płód jeszcze nie osiągnął wieku gdzie byłby zdolny żyć poza lonem mamy. I to mial być niby przytyk, ze zajmijcie sie dziećmi ktore zyja a nie zabraniacie aborcji tak poznej. Ja myślę o tej sprawie inaczej. Państwo pomaga a my też takim dzieciom i dlatego właśnie w pierwszej kolejności zajmujemy sie dziećmi ktore są zagrożone aborcja bo tamte zyjace dzieci ciezko niepelnosprawne otrzymały to co jest najważniejsze, życie i pomoc. Nie chcę takiego świata że 10 sie zabija żeby na jednego łożyć miliony ( dla jednego chorego wszystko a innemu tylko smierc. To cholernie niesprawiedliwe z punktu widzenia medycyny. Wolę po 100 tys dla każdego takiego, w sensie dzielimy zasoby i żeby każdy mógł żyć a nie jednemu miliony a drugiemu zastrzyk w serce.