Treść: Do PLK - No właśnie! Na festiwal kawy to człowiek idzie z kubkiem w ręku, ale pustym ? z nadzieją, że zostanie napełniony czymś aromatycznym i świeżo zaparzonym, a nie własną kawą z termosu ???? Jeśli w nazwie jest ?festiwal kawy?, to człowiek oczekuje zapachu świeżo mielonych ziaren, stoiska z kawiarkami, dripami, aeropressami i ludźmi, którzy wiedzą, czym się różni medium roast od dark roast ? i potrafią to zaparzyć tak, że człowiek ma ochotę zatańczyć z radości po pierwszym łyku. A nie tylko patrzeć na samochody (choć klasyki kochamy!). Więc albo dopisujemy ?kawa z własnym wkładem?, albo robimy kawowy klimat pełną parą ?????