Treść: I jeszcze jedno. Prezydent ma reprezentować w świecie m.in. mnie. Nie chcę, żeby człowiek o tak wątpliwej reputacji występował w moim imieniu. Gdyby to wszystko, co zostało o nim powiedziane, było nieprawdą, wystąpiłby do sądu w trybie wyborczym i wyjaśnił sprawy. Ale on nie może tego zrobić. Tym samym przyznaje, że to prawda. Jak zatem ktoś taki może mnie reprezentować? Kłamca mieszkaniowy, wyłudzacz seniorski, awanturnik kibolski, niuchacz uzależniony i do tego stręczyciel.