Treść: Ale to nie wszystko. Pani Kinga uznała, że do biura poselskiego warto kupić robota sprzątającego za 2 tysiące i Apple Watcha za 1400 złotych, a jej mąż zaserwował sobie cztery ekspresy do kawy za prawie 7500 złotych. Cztery!
I teraz najważniejsze: to ekipa Kingi Gajewskiej ? Platforma Obywatelska ? w 2012 roku podniosła kobietom wiek emerytalny o 7 lat. Rząd Donalda Tuska, którego dziś Gajewska broni jak niepodległości, zdecydował, że kobiety będą harować do 67. roku życia. Także te z DPS-ów, które dziś dostają od pani poseł ziemniaka i moralizatorski wpis na iksie.
A jak przywracano niższy wiek emerytalny, Rafał Trzaskowski ? idol Gajewskiej ? głosował przeciw. Tak, dokładnie ten sam Rafał, którego sztab teraz nosi ziemniaki do DPS-u.
Kinga to taka bohaterka, która najpierw "okrada" ludzi systemowo, a potem przychodzi z siatką jarzyn i mówi: "będzie rosół, nie dziękujcie, ustawcie się do selfie".
Bo, niestety, doczekaliśmy się ery postpolityki. Nie liczą się już argumenty, nie liczy się rozum, nie liczy się krzywda. Liczy się dobrze wykadrowane zdjęcie i serduszko na TikToku od równie oderwanej od rzeczywistości Grażyny, która od rana do nocy chłonie świat przez filtr TVN-u. I właśnie pod te serduszka, pod te lajki i pod te emocjonalne zrywy idiotka z sejmu odstawia teatr na koszt emeryta, którego wcześniej wydoiła z wieku emerytalnego, kilometrówki i szacunku.
I jeszcze jedno, pani Kingo! Skoro już jesteśmy przy DPS. Gdyby o wyniku wyborów decydował ten, w którym przebywa pan Jerzy (tak, ten pan Jerzy), to Karol Nawrocki już dzisiaj szykowałby się na przemówienie inauguracyjne. Bez drugiej tury. Serio. Sprawdźcie sobie wyniki.